Loading...

Wiersze


Monika Karaszkiewicz

Noc

Wciąż pamiętam chwile, gdy byłam u Ciebie,
Gdy leżeliśmy razem i czułam się jak w niebie.
Wciąż czuję na sobie Twoich dłoni dotyk,
Który działa na mnie jak narkotyk.
Poddani uczuciom, chwilowo nietłumionym,
Byliśmy jak dzieci- na moment szczęśliwi. 
Nie myśląc o przyszłości- byliśmy zbyt tkliwi.
Nadszedł poranek, minęło już wszystko.
Zdążyliśmy zapomnieć, jak siebie byliśmy blisko.

***

Jakby nigdy nic
Po tym co nas łączyło
Nazwałeś mnie przyjaciółką
Strasznie mnie to zdziwiło. 
Najpierw mówisz, że także 
Coś cię do mnie ciągnie. 
Minął miesiąc,  może dłużej
- chcesz o nas zapomnieć. 
Nie zważając ma uczucia
Powiedziałeś, że to koniec,
Że nie było już nam dane,
Rozłączyłeś nasze dłonie. 
A ty widząc, że nie umiem 
Się po tym pozbierać. 
Nie zrobiłeś w sumie nic
Umiałeś tylko rozbierać. 
Teraz widzisz kiedy z moim sercem
Umiera też dusza.
Ty się bawisz, w końcu Ciebie
Moja śmierć nie rusza.

Zupa

 Każdego rodzaju zupy krem
Są lepsze niż jaki kolwiek dżem.
Ty zawsze je ze smakiem zjadasz
"Ale ona pyszna!" przy tym powiadasz.
Ulubiona twa zupa to brokułowa.
Jest znacznie lepsza niż marchewkowa.
A jeśli ktoś powie, że zupy to dno,
Że się nie naje, a schabowy to jest to.
Że zupa jest na dole, a kotlet na górze. 
Ty zawsze się kłócisz i mówisz, że
"Zupy krem to świetna jest rzecz!
Jeśli nie lubisz to idź się lecz!"
 

Głupie myśli

Czasami nachodzą mnie głupie myśli
I wszystko wokół staje się ponure.
Co mnie trzyma i nie chce puścić. 
Jakbym stała przyparta pod murem.
I ktoś ciągle siedzi bez przerwy w mej głowie. 
"Co jest?!"- Czy ktoś mi odpowie?!
Jak mam sobie radzić z życia problemami?
Które mnie ostatnio zalewają falami?
I choć kilkanaście lat zaledwie liczę. 
Nie mając do kogo- do ścian swoich krzyczę
"Czuję się źle, jest już coraz gorzej, 
Błagam Ciebie proszę, dopomóż mi Boże! "

***

Kiedy od łez pieką mnie oczy,
Myślę, że nic mnie już nie zaskoczy,
Że nic nie zaboli mnie tak bardzo jak teraz.
Wtedy nagle Twój telefon odbieram.
Mówisz, ze kochasz, że przepraszasz za wszystko,
Że pragniesz bym znów była obok.
Przed chwilą myślałam, że to już koniec,
Że więcej nie będziemy dla siebie.
Znów daję się nabrać na Twe czułe słowa,
Od których rozboli mnie głowa.
Wracam do punktu wyjścia, jestem tu sama.
Ja tylko chciałam być przez Ciebie kochana.
 

Błędna przepaść

Powstała przepaść między mną, a Tobą.
To ten czas co nie został wypełniony rozmową
Pragnę chwytać każde słowo.
Zanikasz za mgłą, a ja płynę za Tobą,
Wspomnienia toną razem ze mną spragnioną,
Blaknie Twoja twarz, usta tracą czerwień.
Cichy, żałobny marsz zwalnia nas od zaprzysiężeń.
Statki toną razem z Tobą ze stroną zgubioną
Powstała przepaść między mną, a Tobą
Nikniemy w cieniu pochłonięci własnych błędów wodą...
 

***

Za dużo jak na przyjaźń, lecz za mało jak na miłość,
Przez tą toksyczną relację wszystko się już skończyło.
Skończyły się już nocne rozmowy, wieczorne spacery.
Między naszymi sercami powstały bariery.
Mieliśmy być dla siebie najważniejszymi osobami.
Czy teraz mi powiesz co się z nami stało?
Dlaczego tak wyszło?
Dlaczego to już koniec?
Dlaczego naszego życia nie możemy spędzić we dwoje?
 

Ul. Cecylii 30, 47-400 Racibórz